Czy jeśli zmienię zdanie to wpłynie to źle na moje dziecko? Czy mogę się zgodzić, nie tracąc przy tym rodzicielskiego autorytetu?

Podczas rozmów z rodzicami często spotykam się z pytaniem – Czy zawsze powinienem być konsekwentny? Dziś postaram się przybliżyć ten temat. 

W rodzicielstwie nie ma łatwych odpowiedzi (co zapewne już dobrze wiecie). Jako psycholog kieruje się zasadą, że dawanie “gotowych” wskazówek nie zawsze skutkuje, bo każda porada powinna być przepuszczona przez filtr rodzicielskich wartości i przekonań. 

Zatem – TAK, rodzic może zmienić zdanie, ale dobrze, żeby robił to w zgodzie ze sobą i świadomie.

Dziś krótki artykuł, który ma zachęcić Was do refleksji nad swoim własnym rodzicielstwem i może pomóc odpowiedzieć na pytanie, kiedy odmówić, a kiedy pozwolić.

Zgoda rodzica a potrzeby dziecka

Kiedy jako rodzice czy opiekunowie widzimy, że bardzo mu na czymś zależy i czujemy, że to dla niego ważne, możemy zmienić zdanie. 

Kiedy wiemy, że nasza zgoda sprawi, że zaspokoimy jego potrzebę, a nie zachciankę – mówimy TAK. Łagodność – to w moim odczuciu uwzględnianie potrzeb dziecka.

Wtedy nie musimy mieć obawy o to, że niekonsekwencja może “rozpieścić”. Zgadzając się dajemy dziecku sygnał, że je uwzględniamy i szanujemy. Decyzję o tym, że zmienimy zdanie, możemy podjąć w oparciu o to, że dostrzegamy wagę sytuacji, wiemy, że zaspokoi ona podstawowe potrzeby dziecka. Zawsze zachęcam też, żeby szukać głębiej, bo często niezrozumiałe dla nas zachowania dziecka mogą być sygnałem i komunikatem, że dzieje się dla niego coś ważnego, Dzieci potrzebują naszej pomocy, żeby odkryć co to jest i jaka potrzeba za tym stoi.

To wymaga od nas “pochylenia się”, dostrzeżenia i zajrzenia do świata dziecka.
To, co dla nas z pozoru jest błahe, dla niego może być bardzo ważne. Jeśli dziecko tak bardzo przekonuje nas do czegoś, to warto zastanowić się jaka jest tego przyczyna.

Zgoda rodzica a rodzicielski stres

Warto zwrócić też uwagę na to, kiedy przymykamy oko. Bo coś wymyka się spod kontroli? Pośpiech, bezradność, zmęczenie mogą sprawić, że godzimy się czasem, mimo iż byśmy tego nie chcieli. Nie są dobrymi doradcami.

A może chcemy uniknąć konfrontacji z dzieckiem czy kolejnego wybuchu złości?

Są to sytuacje, kiedy najczęściej nie podejmujemy decyzji świadomie, a głównie dlatego, że jesteśmy zwyczajnie przeciążeni. I to jest ok, mamy do tego prawo, bo bycie rodzicem to jedna z trudniejszych ról, jakie przyszło nam podejmować, ale dobrze jest zwracać uwagę na to, co wpłynęło na naszą decyzję. Im bardziej będziemy ładować rodzicielskie baterie, tym łatwiej będzie nam przyjąć frustrację dziecka związaną z naszą odmową.

Zgoda rodzica a przekazy kulturowe

A może czasem próbujemy wytrwać przy swoim, bo mamy w głowie jakieś przekonania o tym, że dzieci powinny się zawsze słuchać? Że zgoda może podważyć nasz rodzicielski autorytet?

Rodzice obecnie mają bardzo duży dostęp do wiedzy nt. rozwoju dziecka. Ogrom poradników, szkoleń, czasem sprzecznych porad ekspertów, a do tego przekazy kulturowe mogą naprawdę przytłoczyć. Warto zastanowić się nad tym, czy nie nosimy w sobie jakichś przekonań, które uruchamiają się automatycznie.

„Jeśli się raz zgodzę, to będzie próbował wejść mi na głowę”.
„Rodzic powinien być twardy i nie ulegać”.
„Jak raz ulegnę, to się nie nauczy”.

Zgoda rodzica a doświadczenia rodzinne

Każdy z nas nosi w sobie własną historię wyniesioną z domu rodzinnego, która chcąc, czy nie chcąc wpływa na nasze rodzicielstwo.

Warto jest być świadomym, jak rzutuje ona na nasze decyzje.

Jeśli w naszym domu rodzinnym był bardzo autorytarny system możemy go powielać, również stawiając dziecku zbyt silne zakazy i tym samym ograniczając jego zdrowy rozwój albo wręcz przeciwnie – chcąc uchronić swoje dziecko przed swoimi trudnymi doświadczeniami możemy dawać zbyt duże przyzwolenie na większość rzeczy.

Za tym wszystkim prawdopodobnie stoi to samo – troska i chęć wychowania go na dorosłego, który będzie szczęśliwy i sobie poradzi.

Natomiast warto zastanowić się nad tym, jak nasza historia rodzinna wpływa na wychowanie. Czasem można to zrobić samemu, czasem rozmawiając z partnerem/partnerką, przyjacielem a czasem można zrobić to przy wsparciu specjalisty – psychologa lub, gdy potrzebujemy zaopiekować się głównie swoimi emocjami – psychoterapeuty.

Zgoda rodzica a rodzicielskie wartości

Dobrym rozwiązaniem jest siąść na spokojnie i zastanowić się nad swoimi rodzicielskimi wartościami. Pomyśleć, co chcemy przekazać naszemu dziecku. Tak, żeby w trudnej sytuacji mieć odpowiedź na te pytania z tyłu głowy i móc świadomie podejmować decyzję.

Czy uwzględniamy dziecko i zmieniamy zdanie, bo chcemy, żeby dostało ode nas sygnał, że ma prawo do wyboru?

Decydując się na zgodę lub odmowę warto posiłkować się w rozmowie z dzieckiem konkretnymi argumentami i językiem dostosowanym do wieku dziecka. Jeśli odmawiamy – wyjaśnijmy dziecku, że stoi za tym np. strach o jego bezpieczeństwo. To, co dla nas jest oczywiste, niekoniecznie jest oczywiste dla naszych dzieci a odgórne zakazy są często dla przedszkolaków mocno abstrakcyjne. Czasem, zwłaszcza ze starszymi dziećmi można też wspólnie szukać kompromisów, które uwzględnią potrzeby obydwu stron.

Dzieci potrzebują rodzica, który jest autorytetem i potrafi “poprowadzić”, ale równie mocno potrzebują być uwzględniane. Dostrzegając ich prawdziwe potrzeby, uruchamiając ciekawość na ich perspektywę możemy świadomie podejmować rodzicielskie decyzje.

Jak Wam się podoba taka perspektywa?

Zdjęcie: Kelly Sikkema, unsplash.com