Jeśli jesteś rodzicem małego dziecka pewnie na zliczysz sytuacji, kiedy wołałeś go do jakiejś czynności, a ono nie reagowało.

Na początek chcę uspokoić Cię, że to normalne 🙂 Dzieciaki tak bardzo żyją „tu i teraz”, że często nawet nie rejestrują rodzica w tle.

Z drugiej strony, kiedy słyszą, też nie zawsze są skłonne do natychmiastowego reagowania. To też jest ok, bo jeśli chcesz wychować go na dorosłego, który będzie dbał o swoje potrzeby, nie zawsze musi reagować na każde polecenie.

Dziś jednak chciałabym podzielić się z Tobą kilkoma „narzędziami”, które działają dużo lepiej niż bezskuteczne, kilkunastokrotne wołanie dziecka z drugiego końca pokoju. Co pomaga?

Zniż się do poziomu dziecka

Wyobraź sobie perspektywę malucha. Na pewno sam nie chciałbyś rozmawiać z kimś z pozycji parteru. Nie sprzyja to ani komunikacji, a nie tym bardziej współpracy. Kucnij lub klęknij tak, aby rozmawiać z dzieckiem z jego poziomu. Dziecku pomoże to złapać kontakt wzrokowy i lepiej się skupić.

Okaż autentyczne zainteresowanie i nawiąż kontakt

Zanim wydasz polecenie, możesz na chwilę przyłączyć się do zabawy, czy zadać krótkie pytanie. Przywitaj się z dzieckiem jego ulubionym pluszakiem pytając „Hej, co tam porabiasz?” albo spytaj, czy możesz pomóc w budowaniu statku z klocków lego. Jak pisałam wcześniej – dzieci są tak bardzo „tu i teraz” , że zazwyczaj naprawdę potrzebują tej chwili, zanim przekierują uwagę na coś innego.

Formuułuj krótkie komunikaty

Mamy tendencję do mówienia zbyt szybko, zbyt dużo i zbyt często 🙂 Nasze dzieci (tym bardziej dzieciaki w wieku przedszkolnym) czasem naprawdę nie są w stanie przetworzyć tylu treści naraz.  Mów krótko i zwięźle. Dostosuj komunikat do możliwości swojego dziecka.

Szukaj kontaktu przez zabawę

Zwłaszcza u młodszych przedszkolaków dużo lepiej niż suche polecenia działa zaproszenie od ulubionego pluszaka lub zamiana czynności w zabawę. Więcej o komunikacji przez zabawę możesz przeczytać tutaj.

Jak się Wam podoba taka perspektywa? Działa z Waszymi maluchami?

fot. Paige Cody, unsplash.com